W trosce o dobrą edukację naszych dzieci…

Program nauczania w szkołach podstawowych, gimnazjach, szkołach średnich, technikach czy nawet na studiach, nie zapewnia naszym dzieciom odpowiedniej wiedzy, która jest im niezbędna do samodzielnego życia.

Co mam na myśli… Już tłumaczę.

We wszystkich powyższych szkołach uczą najczęściej TEORETYCY, którzy uczą tego, czego wcześniej ich uczono w szkołach. Na przykład Rachunkowości, Makroekonomii, Zarządzania zasobami ludzkimi na wyższych uczelniach, uczą profesorowie, doktorzy habilitowani, etc. Nikt z nich jednak nigdy nie prowadził własnego biznesu i swojej wiedzy nie wykorzystywał w praktyce.

zły nauczyciel

Wiedza przekazywana przez nich może się przydać jedynie w minimalnym stopniu w życiu codziennym, chyba, że ktoś chce zostać takim samym wykładowcą jak jego obecni nauczyciele.

Obecny system edukacji stworzono setki lat temu i jest on nie dostosowany do współczesności – nie nadąża on za zmianami technicznymi i społecznymi.

Na przykład uważam, że nie powinno się malutkich dzieci uczyć czytania LITERUJĄC – ale należy uczyć je czytać pokazując całe wyrazy od razu. Co znacznie ułatwia i przyśpiesza czytanie w późniejszym wieku.

Wiedza, która jest przekazywana w szkołach opiera się o z góry ustalony PROGRAM NAUCZANIA, który nie uwzględnia jednostek. Wrzuca wszystkich do jednego worka. I albo jednostka dostosuje się do systemu, albo będzie miała problem z zaliczaniem poszczególnych klas.

Natomiast każde dziecko jest inne, każde ma inny charakter i inny sposób przyswajania wiedzy. Nasz obecny system oświaty sprawia wielu osobom tak duże problemy, gdyż został opracowany z myślą o wyłącznie kilku cechach uczenia się. „To tak jakby stworzyć system edukacji wyłącznie dla ognistych znaków zodiaku i zastanawiać się, dlaczego znaki wodne, powietrzne i ziemne nie lubią szkoły!!!”

Każde dziecko ma swój rodzaj geniuszu. Uważam, że Wasze dzieci również go mają. Wystarczy go jedynie dostrzec. Zadaniem rodzica jest więc zwracanie bacznej uwagi na metody, które najskuteczniej pomagają jego dziecku w nauce, a następnie wspieranie u niego tych cech osobowych, które wpływają na sukces w danej sferze życia.

Jednak na obecnym poziomie edukacji w naszych szkołach geniusz naszych dzieci jest po prostu ZABIJANY!!!. Nikt nie bierze pod uwagę indywidualnego sposobu uczenia się naszego dziecka. Jeżeli nie nadąża za materiałem wykładanym na zajęciach to niech sobie weźmie korepetycje – takie jest zdanie większości nauczycieli. Zawsze winne jest dziecko bo nie uważa na zajęciach i później nie rozumie. Jednak nie do końca tak jest. Po prostu uczy się wolniej lub w inny sposób przyswaja wiedzę. A nauczyciel przy 25-30 osobach w klasie nie jest w stanie skupić się na jednym dziecku i tłumaczyć mu dopóki nie zrozumie. Poza tym nie płacą mu za to.

mały geniusz
Dlatego niezmiernie ważne jest aby każdy rodzic odkrył u swojego dziecka jego geniusz jak najwcześniej i wspierał go, chroniąc przed negatywnym wpływem systemu edukacji, ponieważ „Nasz system edukacji opracowano z myślą o dzieciach, lecz niestety – NIE WSZYSTKICH!!!.”

W szkołach dzieciom nie pozwala się rozwijać umiejętności, które już posiadają, tylko narzuca im się  z góry określony sposób nauki. Nikt nie bierze w szkołach pod uwagę indywidualnych predyspozycji dziecka do uczenia się.

W szkołach uczy się nas przedmiotów, bez względu na to czy przydadzą się nam one w przyszłości czy też nie.
Na przykład, uczy się:

Na historii – szczegółowych informacji na temat każdej epoki, kto brał udział w każdej bitwie i wojnie,  kiedy zostały podpisane jakie dokumenty, może jeszcze niedługo dzieci nasze będą musiały wiedzieć jakie imiona miały dzieci poszczególnych przywódców.

Myślę, że w zupełności wystarczyłaby nam wiedza ogólna wiedza z historii omawiająca BARDZO OGÓLNIE epoki, bez wnikania w niepotrzebne daty, które zawsze można sprawdzić w książkach lub internecie. I nie ma potrzeby zaśmiecania głów dzieci wszystkimi datami – bo jedyne co powoduje to u większości z nich to stres związany z danym przedmiotem i niechęć do niego.

Na matematyce – logarytmów, granic ciągu i funkcji, wielomianów, pochodnych funkcji, macierzy i wykładni, obliczania funkcji trygonometrycznych etc.

Na innych przedmiotach podobnie – otrzymujemy wiedzę, której i tak nie wykorzystamy w życiu codziennym!

Jestem po liceum profilowanym o kierunku matematyczno-informatycznym, i te przedmioty ukończyłam z wynikiem bardzo dobrym. Ale nie chodzi mi o to, żeby chwalić się tutaj swoimi ocenami, ale coś Wam uzmysłowić. Zgadnijcie ile razy poza szkołą, w życiu codziennym przydała mi się powyższa rozszerzona wiedza – NIGDY!!! Nigdy nie musiałam liczyć ciągów ani funkcji trygonometrycznych, macierzy etc. Natomiast dodawanie, odejmowanie, pierwiastki, mnożenie, dzielenie, potęgowanie itp. – jak najbardziej przydają się w codziennym życiu. Dlatego nie twierdzę że MATEMATYKA jest niepotrzebna – bo jest potrzebna i to bardzo oczywiście ale nie w tak rozszerzonej wersji jakiej uczą nas w szkole. 

Kto powinien nas uczyć…
Wykładowcami i nauczycielami powinny być osoby, które po pierwsze nie robią tego „za karę”, jak wielu nauczycieli, ale chcą uczyć i przekazywać swoją wiedzę innym w sposób dla nich zrozumiały oraz  posiadają doświadczenie w swojej dziedzinie. Ludzie, którzy pozwolą nam uwierzyć w siebie i będzie im zależało na naszym rozwoju. Powinny to być osoby, które pozwolą nam również popełniać błędy, ponieważ im więcej popełniamy błędów, na których się uczymy, tym stajemy się mądrzejsi. Wszyscy wiemy, że najlepszy sposób na przyswajanie wiedzy to własna praktyka.

W szkole jesteśmy zmuszani – systemem oceniania – do nauki. A jak wszyscy wiemy, nie ma nic gorszego niż kogoś do czegoś zmuszać – sądzę, że nikt tego nie lubi.

Czy jeżeli lubisz coś robić, ktoś musi Ci o tym przypominać i ponaglać Cię abyś to robił? NO NIE!! To właśnie jest w tym wszystkim najlepsze i to jest też klucz do sukcesu naszego i naszych dzieci.

Nauka w szkołach powinna bazować na chęciach uczniów. Sama możliwość zdobywania wiedzy, która nas interesuje będzie wówczas bodźcem do nauki. I nikt nie będzie musiał nas do tego zmuszać, bo chcemy się tego uczyć bo jest to nasza pasja!!!
„Dobre stopnie nie są tak ważne, jak odkrycie swojego geniuszu.”

Współcześni rodzice muszą być mądrzejsi, ponieważ ich dzieci także są mądrzejsze. Musimy sięgać
wzrokiem dalej niż szkoła i bezpieczeństwo pracy na etacie, ponieważ tak właśnie patrzą nasze dzieci.

Odkryj wrodzony geniusz swojego dziecka. Odkryj, czego uczy się z ciekawością i podsycaj w nim entuzjazm do zdobywania wiedzy – nawet, jeśli nie dotyczy on szkoły.

W szkołach powinno się uczyć wiedzy praktycznej, czyli np.: jak założyć firmę, jak ją reklamować, jak budować wizerunek swój i firmy, jak zarządzać pracownikami, jak zarządzać swoimi prywatnymi finansami, jak pomnażać swoje pieniądze, powinna nas uczyć jak zdrowo się odżywiać, powinno nas się uczyć techniki NLP, które można wykorzystać w biznesie oraz w życiu prywatnym życiu etc.

Ale to jest tylko moje zdanie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *