7 thoughts on “Jak wyleczyłam swojego synka z AZS!!! cz.2

  1. Witam. Serdecznie dziękuję za ten artykuł. Mój syn ma 2,5 roku, od 3 miesiąca życia walczymy z AZS. Wizyty u różnych lekarzy i to samo rozwiązanie sterydy!!! Po przeczytaniu twojej historii ujrzałam światełko w tunelu 🙂, aczkolwiek kupując dzbanek do jonizowana wody nie nastawiałam się na cud. Teraz, po niecałym miesiącu stosowania wody jonizowanej mogę mówić o cudzie!!! 😄 U nas poprawa nie nastąpiła tak szybko jak w przypadku Pani syna, ale stan skóry teraz a miesiąc temu jest o niebo lepszy. Być może przyczyna leży w diecie jaką stosuję u syna. Bez mleka i bez glutenu, ale nieraz zje coś z “zakazanej listy”. Miałabym jeszcze parę pytań do Pani, więc gdyby była taka możliwość to proszę o Pani adres mailowy. Serdecznie pozdrawiam.

    1. Witaj 🙂 Bardzo dziękuję Ci za tę wiadomość, da ona również nadzieję i szansę innym mamom na pomoc ich dzieciom 🙂 Jest też tak jak napisałaś, że główna przyczyna jest w jedzeniu, zazwyczaj wystarczy wyrzucić podstawowe rzeczy – jak nabiał i gluten i zmiana będzie widoczna bardzo szybko. Tylko trzeba uważnie czytać etykiety, bo gluten jest pochowany wszędzie 😉 Woda jonizowana dodatkowo wspomaga ten proces.
      Mój email: kontakt@sagefemme.pl

  2. Witam Czy mogę prosić o numer kontaktowy do Pani ? Bardzo byłabym wdzięczna. Chodzi oczywiście o AZS. Czytałam pani posta i jestem pod ogromnym wrażeniem i nie ukrywam pełna nadziei na poprawę. Mam sporo pytań do Pani które na pewno by nam bardzo pomogły. Pozdrawiam serdecznie i prosze bardzo o kontakt ☘️

Dodaj komentarz